Szanowni Podlodowcy,

niejednokrotnie jadąc z ranka na ryby lub po rybach w mazurskich lasach wychodzą z pozdrowieniami dla nas sarny. Nie wiem dlaczego, ale za każdym razem jak je widzę zimą powoduje to uśmiech na twarzy. Podczas niedzielnego objazdu w sumie widziałem kilkanaście sarenek z białymi tyłkami. Ta biała plama nazywa się lustrem:) Jedna sarenka była tak odważna (w okolicach Zdor), że podeszła bardzo blisko. Tak patrzyła, jakby chciała mnie zapytać: i jak stary brały? jest już lód?… Sami oceńcie jej spojrzenie i o co chciała się zapytać:)

IMG_1800