Poradnik podlodowca

Metoda na mazurskie leszcze…

Szanowni Podlodowcy,

wielu z nas łowi na spławik, wielu na mormyszkę, ale czy łowiliście leszcze metoda gruntową? Jeżeli nie to koniecznie spróbujcie – to naprawdę jest skuteczne. Zerknijcie sobie na film-poradnik jak uzbroić małą wędeczkę:)

Gdzie są ryby na Mazurach zimą 2017 r.?

Szanowni Podlodowcy,

za nami już 2 weekendy zimowego podlodowienia, a o efektach połowu cisza i cisza… i cisza. Raporty nadsyłane przez Was także wskazują, iż rybki w tym sezonie na Mazurach odwróciły się do nas ogonami:) 

Sezon jest podobny do poprzedniego – zaczął się pod koniec I dekady stycznia fala dużych mrozów. Poziom wody na Mazurach tej zimy jest stosunkowo wysoki. Trwająca długa de facto jesień sprawiała, że ryby miały dużo czasu na zgromadzenie „w sobie” zapasów na zimę. Okonie żerować mogły za drobnica bardzo długo. Zatem z punktu widzenia ryb wygląda to tak: mamy wodę natlenioną, gdyż jej poziom jest wysoki a lód jest od niedawna; pokarmu w wodzie też jest jeszcze dużo… Do tego dochodzi ta zmienna pogoda i skoki ciśnienia – jak wiecie dobrze ryby tego nie lubią. A słońce na Mazurach bywa tak często w styczniu 2017, jak śnieg w lipcu 2016:)

Nie słychać by ktoś złowił coś większego lub więcej mniejszych rybek. Ba nawet niektórzy z nas biją „rekordy” a mianowicie piszą, że pierwszy raz od 10 lat podlodołowienia zdarzyło się, że „nie złowiłem żadnej rybki…”.

Z rybami teraz to już raczej jest tak, że są one ale dalej od brzegu, gdyż mają tlenu pod dostatkiem, a na dodatek długi okres bez lodu spowodował, że są one po prostu najedzone i wybredne:) Wiecie z nimi to jest teraz tak jak u ludzi: jak się je co niedziela kurczaka na obiad – to zobaczenie nawet w oddali schabowego powoduje, że ciągniemy do kotleta:) No i własnie takiego kotleta dla ryb musimy przygotować i im zaoferować. według mnie teraz dobrym pomysłem jest ochotka, która wiem że jest niewygodna do zakładania, ale skuteczna. Nie ma jednak dużych mrozów to można sobie z nią śmiało poradzić. Do tego nasz zestaw trzeba co jakiś czas poruszyć nawet jeżeli łowimy na spławiczek. Kolega Zbyszek z Ożarowa mówi, że łowi wtedy na „manianę” – dobre określenie dla tego typu połowu:)  No i poszukujmy – mormyszki w kolorze seledynowym z cyrkonią są bardzo skuteczne – z 15 metrów na Tyrkle leszcze 2 kg łowi się właśnie na taki zestaw. Musimy tez pamiętać, że przy zmiennych ciśnieniach Śniardwy jako wielki akwen są mniej podatne na skoki ciśnienia niż mniejsze jeziorka. Pewnie wielu z Was już zapomniało jak skuteczne na płotki były kiedyś (zanim były dostępne białe robaki) serki topione. Kupcie za 50 groszy w aptece strzykawkę tzw. 20-tke i wpakujcie do niej serek topiony naturalny – kiedyś na jeziorze mokrym płocie co roku tylko własnie na takie serki łowiliśmy. Może warto wrócić do starych metod:)

Jak będziecie łowili na mormyszkę to spróbujcie ją dodatkowo uzbroić wentylem od roweru – pomarańczowy kolor w połączeniu z ochotkami bywa bardzo skuteczny:)

Wiecie rybki zima inaczej zachowują się jak latem – one często stoją i czekają na nas. Tylko jak widzimy w tym sezonie mamy problem ze stwierdzeniem gdzie one stoją:) Jestem jednak pewien, że niezależnie od tego ile będzie trwał ten sezon – a prognozy niestety nie są optymistyczne – przyjdzie dla każdego z nas ten jeden dzień, gdy nasze przynęty będą tym „kotletem” dla ryb…:) czego życzę i Wam szanowni Podlodowcy i sobie:)

 

Praktyczna podpórka…

Szanowni Podlodowcy,

każdy z nas niejednokrotnie po całym dzionku łowienia czuje łupanie w krzyżu:) Każde branie to sięgnięcie po wędeczkę na lód. A może temu zaradzić kawałek średniej grubości drutu i 5 minut kreatywnego gięcia. Niby taki prosty przyrząd a jakże użyteczny:) Powodzenia w robótkach ręcznych:)

20170109_145949

Poradnik podlodowca – część I -Siedzisko

Szanowni Podlodowcy,

w związku z tym, iż mamy jeszcze przed sobą parę zimowych wieczorów, postanowiliśmy pisać Poradnik podlodowca. Mam prośbę, abyście się dzielili z Kolegami po małym kiju swoją wiedzą na temat sprzętu na lód. Cenne są wszystkie porady i zdjęcia. Piszcie na adres: podlodowe@onet.eu

Każdy z nas…no może z wyjątkiem okoniarzy i pierwszych dni na lodzie:) wcześniej czy później musi sobie na czymś usiąść na lodzie:) Można oczywiście iść na łatwiznę i kupić stołeczek, ale można coś pokombimować i samemu zrobić:) 

Idealnie się sprawdza siedzisko z wiaderka po masie tynkarskiej – w miastach często widzimy jak ocieplają bloki. Polecam się tam udać a dostaniecie na bank za darmo piękne, sztywne wysokie wiaderko. Jak dołożycie koledze od rusztowań browarka – to da Wam pół arkusza styropianu 3 cm.

Od czego zacząć:

Zdejmijcie wieczko i wytnijcie w nim otwór przy krawędzi wieczka (nie tnijcie krawędzi!!!) Otwór ma mieć ok. 5×10 cm. Tym otworem będziecie wrzucali ryby i  będą z niego wystawały czubki wędek podczas transportu. Następnie połóżcie wieko na styropian i odrysujcie a potem zmniejszcie o 2 cm po obwodzie rozmiar i wytnijcie styropianowe koło. Koo przykleja się klejem z tuby lub silikonem. I macie super wytrzymałe, ciepłe w siedzisko i gotowe siedzisko podlodowca.

Naprawdę wierzcie mi – z takim wiaderkiem będziecie mieli wygodę przez kilka sezonów…. Powodzenia i prześlijcie zdjęcia swoich siedzisk:)

  • MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

    IMG_0100.jpg