Przynęty

Wędkarstwo podlodowe w USA – metoda na pułapkę…

Zima – czy jeszcze potrzyma?

Szanowni Podlodowcy,

no i co Podlodowcy – zima dała krok w tył. W dzień na Mazurach powyżej zera, ale całe szczęście w nocy lekko na minusie. Póki deszcz nie zacznie padać – będzie dobrze. Oby lód dotrwał do początku marca – wtedy może połowimy płocie wiosenne. 

My w ten weekend jedziemy częściowo na rybki, a częściowo na biegi narciarskie w Puszczy Piskiej na jeziorze Brzozolasek. Rybki będą albo na Tyrkle albo na Śniardwach od strony Mikołajek/Łuknajna jeszcze koledzy zobaczą:) Jeżeli macie dylemat kiedy jechać czy w sobotę czy w niedzielę – to polecam sobotę, gdyż niedziela z opadami ma być.

Ja w tej części sezonu poświęcę więcej czasu na okonie, ale na bałałajkę i mormyszkę. Fajna zabawa a i sukcesy mogą być większe jak na szarpaka i blaszkę:)

Dajcie znać gdzie byliście na podlodowe@onet.eu 

Połamania małych wędeczek!:)

IMG_1691

Okonie na bałałajkę..

Raport podlodowy – jezioro Tyrkło

Szanowni Podlodowcy,

wczoraj z rana wybraliśmy się na Tyrkło. Pogoda była cudowna – słońce i -3C. Niestety tym razem leszcze nie brały – we 3 zaledwie 7 podleszczaków. Za to nadrobiliśmy z okoniami – niedużych złowiliśmy przy plaży aż 41:) W sumie wyjazd udany:) Poniżej zdjęcie maZurskiego pogroncy okoni:)

A Wy gdzie byliście? napiszcie na podlodowe@onet.eu

IMG_1671

Mazurska przygoda podlodowa…

Szanowni Podlodowcy,
ale zasypało Mazury:) część dróg z powodu wiatru jest nieprzejezdna – chodzi o dojazd do jezior:( Miejmy nadzieję, że do weekendu się unormuje sytuacja – śnieg nie jest tak groźny jak wiatr – takie zaspy są tworzone przez kilka godzin, że często przejechać nie można. ja dziś już pokonywałem metrowe zaspy:)

Ale przecież nie będę pisał o śniegu:) – opowiem Wam co mi się przytrafiło na ostatnim łowieniu na Tyrkle. Jak zwykle na lodzie byłem wcześnie no w sumie jako pierwszy. Łowisko leszczowe – 15 metrowy dołek. Łowię na mormyszkę wolframową svarovski z cyrkonią. Około 10 metrów w prawo za mną usiadło dwóch podlodowców. Po około godzince miałem 9 niedużych leszczyków (nazywam je podleszczaki). Nagle u sąsiada wziął – hol – coś dużego…cholera zerwał się – słyszę. Po kilkunastu sekundach na moim kiwaku dwa gwałtowne puknięcia. Zacięcie….Wędka w pałąk – jakbym wiadro ciągnął… Podciągam-skręcam…podciągam-skręca…i tak wielokrotnie przez kilka dłuższych chwil. Inni podlodowcy zobaczyli co się dzieje i przyszli popatrzeć/pomóc…I nagle…wędka wyprostowała się…poszedł. 

Ech jak się okazało zabrakło około 1,5 metra i byłby mój:) Ale ciągnę i patrzę co to – na mormyszce za przypon zaczepiony zestaw – hak, ciężarki i około 10 metrów żyłki – to zestaw sąsiada, któremu zerwał się przed chwilą leszcz! 

Pewnie było to tak – zerwał się u sąsiada i na oślep uciekał z zestawem – ja miałem swój zestaw w wodzie ok. 10 metrów dalej i przez przypadek przyponem zaczepił o moja małą mormyszkę – i ja go próbowałem wyciągnąć:) Niedużo brakowało a bym złowił leszcza sąsiada na swój zestaw:)

Taka historia zdarza się chyba raz w życiu – ale wspomnienia zostają na długo, a może nawet na całe życie:)

Leszcze i okonie biorą!!!

Szanowni Podlodowcy,

w końcu dziś poczułem, że sezon 2017 rozpoczęty. Ja 11 okoni, leszcza i 4 duże płocie, a Syn Bartek 18 okoni w tym 1 naprawdę duży!!! Wczoraj raport też z Bełdan o złowieniu…11 kg leszczy, tj. 9 sztuk!!! Łowiliśmy na szarpaka i mormyszkę z ochotką. Najpierw na głębokości ponad 10 metrów, a potem okonie z 2-3 metrów. Przy nas 3 miłych Podlodowców z Białegostoku złowiło do ok. 11 ponad 50 sztuk leszczy, krąpi i płoci….

Z Popielna raport z czwartku: 8 płotek…. Chyba zatem odpuścić sobie musicie jeszcze Głodowo i Popielno w ten weekend. Polecam Bełdany, Kocioł, Tuchlin i Tyrkło.

Piszcie jutro jak Wam poszło na podlodowe@onet.eu

Gdzie są ryby na Mazurach zimą 2017 r.?

Szanowni Podlodowcy,

za nami już 2 weekendy zimowego podlodowienia, a o efektach połowu cisza i cisza… i cisza. Raporty nadsyłane przez Was także wskazują, iż rybki w tym sezonie na Mazurach odwróciły się do nas ogonami:) 

Sezon jest podobny do poprzedniego – zaczął się pod koniec I dekady stycznia fala dużych mrozów. Poziom wody na Mazurach tej zimy jest stosunkowo wysoki. Trwająca długa de facto jesień sprawiała, że ryby miały dużo czasu na zgromadzenie „w sobie” zapasów na zimę. Okonie żerować mogły za drobnica bardzo długo. Zatem z punktu widzenia ryb wygląda to tak: mamy wodę natlenioną, gdyż jej poziom jest wysoki a lód jest od niedawna; pokarmu w wodzie też jest jeszcze dużo… Do tego dochodzi ta zmienna pogoda i skoki ciśnienia – jak wiecie dobrze ryby tego nie lubią. A słońce na Mazurach bywa tak często w styczniu 2017, jak śnieg w lipcu 2016:)

Nie słychać by ktoś złowił coś większego lub więcej mniejszych rybek. Ba nawet niektórzy z nas biją „rekordy” a mianowicie piszą, że pierwszy raz od 10 lat podlodołowienia zdarzyło się, że „nie złowiłem żadnej rybki…”.

Z rybami teraz to już raczej jest tak, że są one ale dalej od brzegu, gdyż mają tlenu pod dostatkiem, a na dodatek długi okres bez lodu spowodował, że są one po prostu najedzone i wybredne:) Wiecie z nimi to jest teraz tak jak u ludzi: jak się je co niedziela kurczaka na obiad – to zobaczenie nawet w oddali schabowego powoduje, że ciągniemy do kotleta:) No i własnie takiego kotleta dla ryb musimy przygotować i im zaoferować. według mnie teraz dobrym pomysłem jest ochotka, która wiem że jest niewygodna do zakładania, ale skuteczna. Nie ma jednak dużych mrozów to można sobie z nią śmiało poradzić. Do tego nasz zestaw trzeba co jakiś czas poruszyć nawet jeżeli łowimy na spławiczek. Kolega Zbyszek z Ożarowa mówi, że łowi wtedy na „manianę” – dobre określenie dla tego typu połowu:)  No i poszukujmy – mormyszki w kolorze seledynowym z cyrkonią są bardzo skuteczne – z 15 metrów na Tyrkle leszcze 2 kg łowi się właśnie na taki zestaw. Musimy tez pamiętać, że przy zmiennych ciśnieniach Śniardwy jako wielki akwen są mniej podatne na skoki ciśnienia niż mniejsze jeziorka. Pewnie wielu z Was już zapomniało jak skuteczne na płotki były kiedyś (zanim były dostępne białe robaki) serki topione. Kupcie za 50 groszy w aptece strzykawkę tzw. 20-tke i wpakujcie do niej serek topiony naturalny – kiedyś na jeziorze mokrym płocie co roku tylko własnie na takie serki łowiliśmy. Może warto wrócić do starych metod:)

Jak będziecie łowili na mormyszkę to spróbujcie ją dodatkowo uzbroić wentylem od roweru – pomarańczowy kolor w połączeniu z ochotkami bywa bardzo skuteczny:)

Wiecie rybki zima inaczej zachowują się jak latem – one często stoją i czekają na nas. Tylko jak widzimy w tym sezonie mamy problem ze stwierdzeniem gdzie one stoją:) Jestem jednak pewien, że niezależnie od tego ile będzie trwał ten sezon – a prognozy niestety nie są optymistyczne – przyjdzie dla każdego z nas ten jeden dzień, gdy nasze przynęty będą tym „kotletem” dla ryb…:) czego życzę i Wam szanowni Podlodowcy i sobie:)

 

Pogromca mazurskich okoni…

Szanowni Podlodowcy,

każdy z nas ma swoje ulubione przynęty. Jeden woli łowić na spławik, inny na mormyszkę, a jeszcze inny powie, że jak podlodowe to tylko szarpak:) Ja mam taką blaszkę, która nigdy mnie nie zawiodła. Niby taka zwyczajna, podobna do innych – ale okonie za nią wprost szaleją: Zerknijcie sami i może macie podobne w swoich pudełkach? 

IMG_1671

Mazurskie garbusy…

Każdy z podlodowców, który chociaż raz spróbował połowić na szarpaka wie co to znaczy branie okonia i te emocje…ech poniżej okonie z pierwszego lodu w styczniu 2016 i fajny film o pierwszych okoniach…



 

Ale wieje…a ryby na nas czekają z niecierpliwością:)

No na Mazurach nieźle od wczorajszego wieczoru dmucha…resztki lodu na małych jeziorkach znikną pewnie wcale.

Prognozę którą zamieściłem na stronie nie mówi nam zbyt wiele dobrego….Miejmy nadzieję, że się nie sprawdzi:) Woda jest chłodna – jak nie będzie wiatru to kilka dni mocniejszego mrozu i jeziora staną. Żeby jeszcze podczas zamarzania śnieg nie padał to lód będzie czarny – ten najmocniejszy. Podczas opadów śniegu i mrozu jeziora także oczywiście zamarzają, ale tzw. śniegolód jest mniej wytrzymały, ale za to lepszy dla okoniarzy, gdyż na czystym lodzie ryby się boją bo widzą człowieka.

Sami zerknijcie co widzi rybka pod lodem:)



 

 

Okonie podlodowe 2016 – poradnik

Na naukę nigdy nie jest za późno:) Zerknijcie sobie jakie pikne garbusy zostały wyciągnięte w tym roku z mazurskich wód:



beznazwy4

Mazurskie leszcze z 15 metrów…

Śnieżek za oknem sypie, lekki mróz skrzypi pod nogami, sprzęt wędkarski przeszedł obdukcje i drobne naprawy – wszystko przygotowane do wyjazdu na lód. W okresie zimowym my podlodowcy funkcjonujemy od piątku do piątku Każdy z nas czeka kolejnego wyjazdu na lód.

U nas czas na leszcze – te z zimowego dołka z 15 metrów z Tyrkła. Oczywiście tylko na mormyszkę Swarovski w kolorze seledynowym z cyrkonią, a na to ochotka. Wpuszcza się to drobinę do dużego otworu wykonanego pierzchnią i czeka się, czeka, czeka, aż spadnie na dno. Jak spadnie to zaczynamy prace dłoni, ręki – i nagle delikatne branie….jedno, drugie…zacięcie. Czujemy coś na końcu naszego zestawu, skręcamy mały kołowrotek, wędka albo raczej wędeczka zaczyna się coraz bardziej zginać…jest…król zimowego łowiska – nasz przyjaciel leszcz. Piękny, dostojny, lekko złotawy z garbem świadczącym o wielu zimach już w jego życiu, oczy dostojnie patrzą w naszym kierunku i wołają…puść mnie, puść… No i niejednokrotnie te wołania do nas podlodowców docierają i król zimowego łowiska znika ponownie w mazurskiej wodzie po to, by za jakiś czas znowu dać się złapać i cieszyć kolejnego podlodowca…

Takich królewskich połowów życzę Wam w najbliższym czasie…

leszcz[1]

 

Okonie na mormyszkę…



Leszcze spod lodu…



Na co łowimy zimą – część I: ochotka…

Zgodnie z definicją z Wikipedii „ochotka to  popularna nazwa larw muchówek z rodziny ochotkowatych. Larwy długości 2–12,5 mm w kolorze czerwonym, brązowym lub czarnym. Żyją w miejscach z ograniczoną obecnością tlenu w wodzie o mulistym dnie w obszarach dennych o wysokim zanieczyszczeniu organicznym. Larwy ochotki stosowane są w akwarystyce jako żywy, mrożony pokarm lub po liofilizacji dla ryb ozdobnych. Ochotka większych rozmiarów bywa używana jako przynęta wędkarska.”

Teraz po ochotkę idziemy do sklepu i kupujemy sobie, ale jeszcze niedawno wycinało się przerębel około 1x1m i podbierakiem wybierało się je z dna. Na takim jeziorku pod Łomżą były ich setki za jednym razem.

Ochotka w moim przypadku to ideał do mormyszki na leszcze. Tylko niestety przy większym mrozie z jej nałożeniem bywa różnie:)

images

Mazurskie garbusy…

Okoń – marzenie wielu z nas. Coś w tym jest, że garbusy zimą najlepiej biorą z pierwszego lodu. Moje doświadczenia są takie, że dobrze jest jak na lodzie jest troszkę śniegu. Szarpaczek w dłoń i do pracy rodacy. Pierzchnia, kilka ruchów, mały otworek, rzut, dwa ruchy i szarpnięcie…I jest…piękny mazurski garbus. Takich życzę Wam już w najbliższych dniach…:)

7 marca 2015 r. koniec sezonu podlodowego

No Kochani Podlodowcy – sezon 2015 zamknięty:(

Był bardzo krótki – chyba najkrótszy od wielu, wielu lat.. Dziś na Jeziorze Orzysz widziałem 2 wariatów na rybach:) na Śniardwach nikogo bo z brzegu kasza. Podobnie na Tyrkle – rozbiłem lód wokół pomostu kijem:)

Zapraszam Was za rok!!! Dziękuję za wspólne prowadzenie pierwszego prawdziwego bloga o wędkarstwie podlodowym!

Sposób na leszcze…

Każdy kto chce złowić leszcza zimą powinien zobaczyć ten film – warto:)



Garbusy z Warnołt..

A oto Garbusy Pana Jurka z Pisza, które złowił na Warnołtach 5 lutego. Do tego foto całego zestawu i co najważniejsze blaszki:) Dziękujemy Panie Jerzy:)

Razem piszemy blog….

byłeś na lodzie? – daj znać innym kolegom podlodowcom o tym gdzie byłeś, jaka grubość lodu, na jakiej głębokości łowiłeś i na jaką przynętę. W ten sposób na koniec sezonu stworzymy mapę wędkarstwa podlodowego Mazur!!!

Jak dopisać info na blogu:

a) dodaj komentarz do już istniejącego wpisu (naciśnij „chmurkę” w prawym górnym rogu dowolnego wpisu);

b) napisz e’mail do mnie pod adres: podlodowe@onet.eu a ja umieszczę na blogu Twoje informacje.

Razem piszmy blog – razem budujmy Zimową Mapę Mazur!!!

  • Reklama

    Bez tytułuAS1.jpg