Raport podlodowy – Jezioro Nidzkie

Nasz stały korespondent Podlodowiec Grzesiek napisał:

Witam wszystkich,  dzisiaj bylem na jeziorze nidzkim brania średnie złowiłem 4 krąpi i jednego ładnego okonia :-) i dużo drobnicy. Grzesiek”

20170216_132601

Kruk – przyjaciel mazurskiego podlodowca

Szanowni Podlodowcy,

siedząc na lodzie często słyszymy charakterystyczny głos kruka. Czy oprócz tego, że jest on czarny wiecie coś o nim więcej? Warto – zobaczcie co ciekawego napisali o tym pięknym ptaku na stronie Lasów Państwowych:

Już od stycznia w świecie zwierząt panuje poruszenie. Mimo mrozu i śniegu zwierzęta zaczynają okres godowy.

Jednymi z pierwszych gatunków, które zaczynają zaloty są kruki (Corvus corax). Te olbrzymie, wszystkożerne i mistyczne ptaki, właśnie teraz przystępują do lotów tokowych. Są wyjątkowo widowiskowe! W górę, w dół, ptaki szybują, pikują, zwodzą się w powietrzu, a przy tym nieustannie się nawołują. Podniebne akrobacje czasami przerywa ciężka praca –nim samica złoży jaja pod koniec lutego, trzeba przeprowadzić kontrolę starego gniazda i wprowadzić ewentualne poprawki.

Kruki to monogamiści i zajmują zwykle to samo gniazdo, które już raz – na początku wspólnego życia – zbudowały, chyba że zostało zniszczone lub zmienił się status związku. Rzadko, ale zdrady małżeńskie u kruków się zdarzają. Jeśli jednak wszystko jest w porządku, to mimo że pary są razem od wielu lat, co roku odbywają się rytualne loty godowe. Wszakże trzeba pielęgnować związek!

Końcem lutego samica składa jaja – zwykle od czterech do siedmiu, w zależności od ilości pokarmu. Samica doskonale potrafi to oszacować. To ona wysiaduje jaja, zaś samiec donosi jej jedzenie (zwykle padlinę).

Po zaledwie trzech tygodniach na świat przychodzą pisklęta. Kruki są gniazdownikami, co oznacza, że świeżo wyklute, nagie pisklęta muszą pozostać w gnieździe przez jakiś czas. W przypadku kruka jest to ok. 40 dni, po których rodzice dają dzieciom do zrozumienia, że czas się wynieść „na swoje”.
Jednak
młode ptaki nie opuszczają całkowici rodziców. Przez kilka miesięcy żyją razem, czasem wspólnie żerując i spędzając noce w rodzinnym gronie; ptaki często tworzą hierarchiczne stada, liczące nawet kilkanaście osobników.

Młodzi idą „na swoje” jesienią, wówczas przychodzi czas rozstania z rodzicami. Wtedy też zajmują nowe rewiry i szukają miejsc na gniazda, w których założą własne rodziny – najchętniej szukają miejsca wysoko na świerkach, z dala od ciekawskich spojrzeń i od drapieżników (głównie kun i ptaków szponiastych, jak puchaczy czy jastrzębi).

Kruki, choć gustują w mięsie, są wszystkożerne, a kiedy o pokarm jest trudniej, wówczas zadowolą się nawet owocami, nasionami czy pędami roślin. Najchętniej zjadają pokarm zwierzęcy – polują na owady, jaszczurki i mniejsze ptaki, a czasami nawet plądrują gniazda.

Ptaki te są mistrzami w wynajdywaniu padliny – są zawsze jednymi z pierwszych ucztujących na martwej zwierzynie, czasem nawet w towarzystwie wilków i innych drapieżników. Szybko też wynajdują padłe zwierzęta przy drogach czy na polach. Mają wyjątkowo dobry wzrok i świetny instynkt.

W styczniu i lutym do lęgów przystępują również inne osiadłe ptaki drapieżne, jak bielik, orzeł przedni, jastrząb, puchacz i puszczyk. To właśnie teraz najłatwiej usłyszeć charakterystyczne nawoływania sów, zwłaszcza w bezchmurne, księżycowe noce. To, co może zmrozić krew w żyłach, dla tych ptaków jest albo głosem ostrzegawczym”.

Zima – czy jeszcze potrzyma?

Szanowni Podlodowcy,

no i co Podlodowcy – zima dała krok w tył. W dzień na Mazurach powyżej zera, ale całe szczęście w nocy lekko na minusie. Póki deszcz nie zacznie padać – będzie dobrze. Oby lód dotrwał do początku marca – wtedy może połowimy płocie wiosenne. 

My w ten weekend jedziemy częściowo na rybki, a częściowo na biegi narciarskie w Puszczy Piskiej na jeziorze Brzozolasek. Rybki będą albo na Tyrkle albo na Śniardwach od strony Mikołajek/Łuknajna jeszcze koledzy zobaczą:) Jeżeli macie dylemat kiedy jechać czy w sobotę czy w niedzielę – to polecam sobotę, gdyż niedziela z opadami ma być.

Ja w tej części sezonu poświęcę więcej czasu na okonie, ale na bałałajkę i mormyszkę. Fajna zabawa a i sukcesy mogą być większe jak na szarpaka i blaszkę:)

Dajcie znać gdzie byliście na podlodowe@onet.eu 

Połamania małych wędeczek!:)

IMG_1691

Okonie na bałałajkę..

Co w trawie piszczy…

Szanowni Podlodowcy,

ogólnie na Mazurach jest teraz sielsko-anielsko:) Kruki zaczynają się ganiać, bieliki już tez czują wiosnę. Z powodu śniegu coraz częściej widuję sarny na oziminach – ostatnio na biegówkach widzieliśmy 17 sarenek, które pasły się na rzepaku. Jelenie coraz bardziej czują dokuczające im poroże – za miesiąc ruszam na pola i lasy w ich poszukiwaniu:)

A co na lodzie…okonie biorą, co prawda nie za duże ale można się pobawić. Kolega Tomek z Pisza napisał, iż wczoraj na jeziorze Kocioł złowili po ok. 20 sztuk okoni, z czego 7 naprawde ładnych. Leszcze chwilowo zasnęły, a płoć wiosenna jeszcze nie zaczęła żerować. O i tak właśnie jest teraz na naszych Mazurach. Lasy wyglądają cudownie, sikorki skrzeczą a dzięcioły wystukują miarowo:) Żyć się chce!:)

okoniowe

Raport podlodowy – jezioro Tyrkło

Szanowni Podlodowcy,

wczoraj z rana wybraliśmy się na Tyrkło. Pogoda była cudowna – słońce i -3C. Niestety tym razem leszcze nie brały – we 3 zaledwie 7 podleszczaków. Za to nadrobiliśmy z okoniami – niedużych złowiliśmy przy plaży aż 41:) W sumie wyjazd udany:) Poniżej zdjęcie maZurskiego pogroncy okoni:)

A Wy gdzie byliście? napiszcie na podlodowe@onet.eu

IMG_1671

Raport podlodowy – Bełdany

Podlodowiec Mirek napisał:

„Część. Byliśmy dzisiaj (9.02) na Bełdanach za Rucianem Nida. Z głębokości ok. 10-12 metrów brały ładne leszcze i duże krąpie. Łącznie we 3 złowiliśmy 12 kg!. Żerowały tylko na ochotkę i mormyszkę. Pogoda była średnia bo zimno i wiało. Dojazd kiepski, ale zostawiliśmy samochód i przeszliśmy około kilometra:). Warto było!”

Mazurska przygoda podlodowa…

Szanowni Podlodowcy,
ale zasypało Mazury:) część dróg z powodu wiatru jest nieprzejezdna – chodzi o dojazd do jezior:( Miejmy nadzieję, że do weekendu się unormuje sytuacja – śnieg nie jest tak groźny jak wiatr – takie zaspy są tworzone przez kilka godzin, że często przejechać nie można. ja dziś już pokonywałem metrowe zaspy:)

Ale przecież nie będę pisał o śniegu:) – opowiem Wam co mi się przytrafiło na ostatnim łowieniu na Tyrkle. Jak zwykle na lodzie byłem wcześnie no w sumie jako pierwszy. Łowisko leszczowe – 15 metrowy dołek. Łowię na mormyszkę wolframową svarovski z cyrkonią. Około 10 metrów w prawo za mną usiadło dwóch podlodowców. Po około godzince miałem 9 niedużych leszczyków (nazywam je podleszczaki). Nagle u sąsiada wziął – hol – coś dużego…cholera zerwał się – słyszę. Po kilkunastu sekundach na moim kiwaku dwa gwałtowne puknięcia. Zacięcie….Wędka w pałąk – jakbym wiadro ciągnął… Podciągam-skręcam…podciągam-skręca…i tak wielokrotnie przez kilka dłuższych chwil. Inni podlodowcy zobaczyli co się dzieje i przyszli popatrzeć/pomóc…I nagle…wędka wyprostowała się…poszedł. 

Ech jak się okazało zabrakło około 1,5 metra i byłby mój:) Ale ciągnę i patrzę co to – na mormyszce za przypon zaczepiony zestaw – hak, ciężarki i około 10 metrów żyłki – to zestaw sąsiada, któremu zerwał się przed chwilą leszcz! 

Pewnie było to tak – zerwał się u sąsiada i na oślep uciekał z zestawem – ja miałem swój zestaw w wodzie ok. 10 metrów dalej i przez przypadek przyponem zaczepił o moja małą mormyszkę – i ja go próbowałem wyciągnąć:) Niedużo brakowało a bym złowił leszcza sąsiada na swój zestaw:)

Taka historia zdarza się chyba raz w życiu – ale wspomnienia zostają na długo, a może nawet na całe życie:)

Metoda na mazurskie leszcze…

Szanowni Podlodowcy,

wielu z nas łowi na spławik, wielu na mormyszkę, ale czy łowiliście leszcze metoda gruntową? Jeżeli nie to koniecznie spróbujcie – to naprawdę jest skuteczne. Zerknijcie sobie na film-poradnik jak uzbroić małą wędeczkę:)

Raport podlodowy – Śniardwy – 6 lutego 2017 r.

Podlodowiec Mirek napisał:

„Część. razem z Markiem i Andrzejem byliśmy dziś na Śniardwach na Głodowie. Wędkowaliśmy ok. 700 m od brzegu na głębokości ok. 4 metrów. Wyniki średnio, aczkolwiek lepsze jak tydzień temu. Średnio na głowę wypadło po 25 sztuk płotek. Oby tak dalej zima trzymała to doczekamy się wiosennych płoci!:)”

Raport podlodowy – Tyrkło 4 i 5 lutego 2017 r.

Szanowni Podlodowcy,

w sobotę  niedzielę koledzy z Białegostoku, Łomży i Ożarowa Mazowieckiego penetrowali Tyrkło. Brało średnio, ale niektórym udało się złowić większe leszcze. Głównie na białe robaczki lub ochotkę.

Na Śniardwach na Popielnie brały jak ostatni miesiąc bardzo słabo:( A jak u Was – gdzie byliście?

DSC_0049

Leszcze i okonie biorą!!!

Szanowni Podlodowcy,

w końcu dziś poczułem, że sezon 2017 rozpoczęty. Ja 11 okoni, leszcza i 4 duże płocie, a Syn Bartek 18 okoni w tym 1 naprawdę duży!!! Wczoraj raport też z Bełdan o złowieniu…11 kg leszczy, tj. 9 sztuk!!! Łowiliśmy na szarpaka i mormyszkę z ochotką. Najpierw na głębokości ponad 10 metrów, a potem okonie z 2-3 metrów. Przy nas 3 miłych Podlodowców z Białegostoku złowiło do ok. 11 ponad 50 sztuk leszczy, krąpi i płoci….

Z Popielna raport z czwartku: 8 płotek…. Chyba zatem odpuścić sobie musicie jeszcze Głodowo i Popielno w ten weekend. Polecam Bełdany, Kocioł, Tuchlin i Tyrkło.

Piszcie jutro jak Wam poszło na podlodowe@onet.eu

Bielik – przyjaciel podlodowca…

Szanowni Podlodowcy,

pewnie wielu z Was siedząc na lodzie na Śniardwach, Warnołatach czy tez może Tyrkle widziało naszych wielkich przyjaciół – Bieliki. Często krążą one nad nami przypominając wielkość przyrody. Zdarza się, że w czasie długich zim potrafią one zapolować na nasze ryby. Miałem taki przypadek, że kręciły się nad nami – wziąłem kilka płotek  odszedłem  na około 100 m i zostawiłem. Po krótkiej chwili…już siedziały na lodzie i się zajadały:)

Zobaczcie co się wydarzyło ostatnio na jeziorze Orzysz. Jak piszą na stronie Lasów Państwowych:

„Młody, osłabiony bielik został znaleziony w trzcinowisku nad brzegiem jeziora Orzysz na terenie Nadleśnictwa Drygały.

O potrzebującym pomocy ptaku nadleśnictwo dowiedziało się od pracownicy z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie. Młody ptak nie był w stanie samodzielnie odlecieć. Osłabiony i wyziębiony leżał w trzcinach nad brzegiem jeziora. Po przybyciu na miejsce, leśniczy wraz z lekarzem weterynarii przenieśli bielika do samochodu. Był tak bardzo słaby, że bez większych problemów dał się przykryć materiałem i zanieść do samochodu. Ptak został zawieziony do Mazurskiego Parku Krajobrazowego w Krutyni. Obecnie przebywa w Ośrodku Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych, znajdującym się w Nadleśnictwie Olsztyn (leśnictwo Dąbrówka). Leśnicy mają nadzieję, że wkrótce powróci do sił i będzie szybował nad mazurskimi lasami.”

4019f81b-8398-418c-b62d-8a69db8b69df

lodowe-357600

I Mazurskie zawody podlodowe – Orzysz 5 lutego 2017 r.

Szanowni Podlodowcy,

może Was zainteresuje rywalizacja na lodzie. Już w najbliższą niedzielę na Jeziorze Orzysz odbędą się I Mazurskie Zawody Podlodowe. Więcej o imprezie poniżej. Wartość nagród to 1000 zł!

Rywalizacja podzielona zostanie na dwie tury. Przed rozpoczęciem każdej z nich zawodnicy wylosują sektory startowe. W obrębie wytyczonych obszarów wędkarze będą mogli się dowolnie przemieszczać, a jedynym ograniczeniem będzie zachowanie odstępu przynajmniej 5 metrów od drugiego zawodnika.

Zgłoszenia do udziału można dzwoniąc na nr 87 423 01 86. Wszyscy wędkarze zobowiązani są posiadać zezwolenie wędkarskie, ponadto muszą uiścić opłatę wpisową w wysokości 20 zł. płatną w dniu zawodów. Organizatorzy oprócz atrakcyjnych nagród zapewniają także ognisko oraz poczęstunek dla wszystkich uczestników.
lodowe1-362873

Ładne płocie…

Dobra wiadomość…

Szanowni Podlodowcy,

mam dobrą wiadomość – wszystko wskazuje, że przynajmniej jeszcze przez luty będziemy mogli wędkować. Sprawdzałem kilka prognoz i tych polskich i amerykańskich i widać na nich łagodna zimę do 20 lutego:) Ob lód potrzymał do czasu aż duża płoć na marcowym słońcu będzie brała. Ech te największe zawsze łowimy na Śniardwach od strony Mikołajek/Łuknajna. Ile razy rano się wchodziło po lodzie, a potem słoneczko już popracowało i szukało się miejsca do zejścia z tej największej lodowej wyspy w Polsce:)

Widać, że może cosik się już ruszy z tymi braniami. Okoniki zaczynają żerować – a to dobry znak!. My w piątek się szykujemy na mazurskie leszcze z 15 metrów – dam znać jak było:)

IMG_1696

Raport podlodowy – Warnołty – 30 stycznia 2017 r.

Podlodowiec Andrzej napisał:

„Dziś byliśmy na Warnołtach od strony Wejsun. Lód gruby. Pogoda średnia – jak ostatnio często bywa pochmurno:( O dziwo okonie ładnie brały ale nie na szarpaka a na mormyszkę z ochotką lub czerwoną pinką. Łącznie złowiłem 29 okoni! Największy 31 cm, a pozostałem ok. 20-25 cm. Lekki mróz”

Czy na Mazurach jest gruby lód?

Szanowni Podlodowcy,

wielu z nas zadaje sobie pytanie – jaki jest gruby lód? Zobaczcie jaki może być:)

Raport podlodowy – Śniardwy (Głodowo) i Kocioł

Szanowni Podlodowcy,

niestety dziś także kontynuacja bezrybia: Zbyszek 19 płotek, Sławek 9 sztuk a Dziadek Adam aż 1 płotkę…Co tu więcej pisać,,,

A Wam jak poszło? Napiszcie na podlodowe@onet.eu

Na jeziorze Kocioł dziś natomiast nałowili chłopaki z Pisza ładnych okoni na szarpaka i mormyszkę…może coś się ruszy:)

Raport Podlodowy – Śniardwy (Niedźwiedzi Róg)

Podlodowiec Darek Macio napisał:

„26 styczeń wędkowanie na Śniardwach okolice Niedźwiedziego Rogu złowionych kilka drobnych plotek (Tak źle jeszcze nie było)”

  • MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

    IMG_0100.jpg